DSC 0218

   

        O rasie:

 

Standard FCI: wzorzec zatwierdzony i zarejestrowany w    ZKwP w 1983 r

Grupa IV: psy gończe, posokowce i rasy pośrednie, sekcja 1,2 - średnie psy gończe

Wzrost: psy - 55-59 cm, suki - 50-55 cm

Umaszczenie: czarne podpalane, czekoladowe pdpalane, rude

Waga: wzorzec nie określa wagi (22-27 kg)

 

 

 

Rasa uznana przez FCI w 2006 roku, wpisano pod nr. 354,

 oficjalnie ogłoszono podczas Światowej Wystawy Psów Rasowych w Poznaniu 10.11.2006 r.

 

 

 

 

Gończy polski jest psem średniej wielkości, o lekkiej, zwartej, ale i jednocześnie sprężystej budowie ciała, świadczącej o jego dużej ruchliwości, zwinności i odporności na trudy wielogodzinnych polowań w różnych warunkach terenowych i pogodowych.

 

 

Charakter gończego cechuje roztropność, inteligencja, brawurowa odwaga, ale w granicach rozsądnego ryzyka, ciętość, nieustępliwość w atakowaniu zwierza, podatność na tresurę, silne poczucie własności terenu.

 

 

Dawniej gończe polskie używane były do polowań zarówno na zwierzynę płową jak i czarną a także na zające i lisy, dziś używane są przede wszystkim do polowań na dziki a także jako tropowce do odszukiwania postrzałków.

 

 

W roli dzikarza spisują się doskonale. Dzięki wrodzonym cechom charakteru takim jak zwinność, odwaga, ciętość, nieustępliwość, ale i roztropność w atakowaniu zwierza, psy te zaczynają w coraz większym stopniu zdobywać uznanie w szerokim gronie myśliwych, nie tylko w kraju ale i za granicami.

 

 

Sposób pracy gończych polskich uzależniony jest między innymi od warunków terenowych, w jakich przyszło im pracować, jak i od wielkości przeciwnika. Są to psy pracujące roztropnie, nigdy nie dążące do bezpośredniego zwarcia z dzikiem. Dzięki swojej zwinności i szybkości potrafią skutecznie osadzić dzika w miejscu, same unikając groźnych ataków. Pojedyncze mniejsze dziki skutecznie odbijane są z watahy i podprowadzane pod lufy podkładacza pracującego z psami w miocie.

 

 

Gończe polskie dysponują wybitnym węchem. Dobrze ułożone, stają się doskonałymi tropowcami, które wytrwałością i skutecznością niewiele ustępują dobrze ułożonym posokowcom.

 

 

Gończy polski, jako typowy przedstawiciel ras pierwotnych jest psem o ogromnej niezależności charakteru, wymagający od przewodnika dużej konsekwencji w wychowaniu i szkoleniu. Odpowiednio prowadzony podczas wychowania jak i szkolenia staje się wspaniałym towarzyszem, zapatrzonym w swego pana, doskonale współżyjącym z otaczającym go światem, pozostając jednocześnie psem wyjątkowo nieufnym w stosunku do obcych.

 

 

Zaniedbywany przez właściciela, pozbawiony potrzebnej dawki ruchu i kontaktu z innymi ludźmi i zwierzętami staje się zbyt niezależny w swoich poczynaniach, co czasami prowadzi nawet do agresji.

 

 

Psy pojętne, bardzo łatwo i chętnie poddające się szkoleniu, ale nie lubiące przymusu, długo zapamiętujące doznaną „krzywdę”. Mają doskonale wyrobiony zmysł orientacji, co pozwala im na szybki i skuteczny powrót w miejsce z którego ruszyły w pościg za uchodzącym zwierzem.

 

 

Dzięki silnemu poczuciu własności terenu, gończe polskie są doskonałymi psami stróżującymi.

 

 

Gończy polski to rasa doskonała dla myśliwych, ale polecić ją można również ludziom aktywnym, lubiącym częste przebywanie na łonie natury - wszelkiego rodzaju wycieczki, a także biegi, które zaspokajają potrzebę ruchu tych bardzo sprawnych psów.

 

Jak pies został przyjacielem człowieka...

Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie.

Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:
- Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan.
- Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu.
- I co z tego - prychnął Diabeł - nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY.

Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział:
- Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce.
- To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł.

Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA.
- Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi.
- Dobrze - odparł dobry pies.
- Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat.
- Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie?
- Właśnie o to chodzi.
- Jak to? - zdumiał się pies.
- Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.

I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM...

 

 

 

 

 

 

DSC02994